Pomoc awaryjna · WordPress

Odwirusowanie strony WordPress: szybka pomoc

Odwirusowanie strony WordPress to zwykle sprawa na już. Jeśli Twoja strona nagle przekierowuje w dziwne miejsca, Google pokazuje ostrzeżenie, albo dostałeś maila od hostingu o złośliwym kodzie, zadzwoń: 798 979 147 . Działamy zdalnie i zabieramy się za to od razu, bez czekania na dojazd. Nie musisz się znać na technikaliach ani tłumaczyć, co dokładnie się stało. Wystarczy, że powiesz, co widzisz, a resztę ustalimy sami.

Po czym poznać, że strona jest zainfekowana

Objawy bywają oczywiste albo ciche. Najczęściej widać jeden z tych sygnałów:

  • przeglądarka pokazuje czerwony ekran „strona wprowadzająca w błąd" albo „deceptive site ahead",
  • strona przekierowuje odwiedzających na obce witryny, zwłaszcza gdy wejdą z telefonu,
  • w wynikach Google pojawiają się podstrony, których nie tworzyłeś (często po japońsku albo z lekami),
  • ruch z Google nagle spadł, a w Search Console jest komunikat o problemach z bezpieczeństwem,
  • z Twojej domeny wychodzi spam, a poczta ląduje odbiorcom w katalogu wiadomości-śmieci,
  • hosting zawiesił konto albo przysłał listę zainfekowanych plików.

Nie musisz mieć wszystkich naraz. Jeden z tych objawów wystarczy, żeby sprawdzić stronę, zanim zrobi się z tego większy problem. Im dłużej infekcja siedzi, tym więcej podstron zdąży zająć i tym mocniej obrywa domena w oczach Google.

Co robimy krok po kroku

Pracujemy tak, żeby nie narobić więcej szkody niż sama infekcja. Zanim cokolwiek skasujemy, robimy kopię stanu, żeby dało się cofnąć każdy ruch. Bez żargonu, po kolei:

  • Diagnoza. Sprawdzamy pliki, bazę danych i logi. Ustalamy, co zostało zmienione i którędy weszła infekcja.
  • Czyszczenie. Usuwamy złośliwy kod z plików i z bazy, kasujemy podrzucone konta administratorów oraz lewe wtyczki.
  • Łatanie dziury. Aktualizujemy WordPress, motyw i wtyczki, zamykamy lukę, przez którą ktoś wszedł, zmieniamy hasła i klucze dostępu.
  • Zgłoszenie do Google. Gdy strona jest czysta, prosimy Google o ponowne sprawdzenie, żeby zdjąć ostrzeżenie z wyników i z przeglądarki.
  • Raport. Dostajesz krótkie podsumowanie: co się stało, co zrobiliśmy i jak nie wpaść w to drugi raz.

Ile to kosztuje i ile trwa

Cenę podajemy po diagnozie, bo dopóki nie zajrzymy do plików, każda kwota z sufitu byłaby zgadywaniem. Diagnoza pokazuje skalę: inaczej wygląda jeden podrzucony plik, a inaczej sklep przerobiony na wysyłkę spamu. Dlatego najpierw patrzymy, potem wyceniamy, a Ty decydujesz, zanim cokolwiek zrobimy. Prostsze przypadki zwykle domykamy w jeden, dwa dni robocze, większe dłużej. Nie obiecujemy „naprawy w godzinę", bo uczciwa robota tak nie wygląda. Na cenę wpływa głównie to, ile plików trzeba przejrzeć, czy infekcja weszła do bazy danych i czy da się odtworzyć czystą wersję z kopii zapasowej, czy trzeba czyścić ręcznie. Dlatego dwie z pozoru podobne strony potrafią kosztować różnie.

Jak nie wrócić do punktu wyjścia

Strona, która raz padła ofiarą, zwykle padnie znowu, jeśli nic się nie zmieni. Najczęstsza przyczyna to nieaktualne wtyczki i brak kopii zapasowej. Tu wchodzi opieka nad stroną: aktualizacje, backupy i monitoring po to, żeby wyłapać problem, zanim zrobi się z niego awaria. Zaczyna się od 19 zł miesięcznie za sam monitoring, a pełną listę pakietów znajdziesz w cenniku opieki nad stroną. Jeden dobry backup potrafi zamienić kryzys w pięć minut roboty, dlatego regularne przeglądy bezpieczeństwa opłacają się bardziej niż jednorazowe gaszenie pożaru. Sama strona po naszym czyszczeniu jest bezpieczna, ale internet się nie zatrzymuje: co miesiąc pojawiają się nowe luki w popularnych wtyczkach. Bez aktualizacji to tylko kwestia czasu, aż ktoś znajdzie następną.

Najczęstsze pytania

Masz awarię teraz

Zadzwoń: 798 979 147 albo napisz przez formularz kontaktowy. Im szybciej zajrzymy do strony, tym mniej zostaje do sprzątania.

Zacznij teraz

Porozmawiajmy o Twojej stronie

Wybierz zakres i zobacz cenę „od" w kalkulatorze albo po prostu zadzwoń.