Poradnik · domeny i hosting

Domena a hosting: czym się różnią i co musisz mieć

Domena a hosting to dwie różne usługi, które łatwo pomylić, bo najczęściej kupuje się je razem. Najprościej tak: domena to adres, pod którym ludzie Cię znajdują, a hosting to działka, na której stoi Twój dom, czyli strona. Potrzebujesz obu, żeby witryna działała, ale to nie jest to samo i nie zawsze muszą być u jednej firmy.

Co to jest domena

Domena to nazwa Twojej strony, na przykład twojafirma.pl. Wpisujesz ją w przeglądarkę i trafiasz na konkretną witrynę. Domenę się rejestruje, a nie kupuje na zawsze: płacisz za nią co roku i tak długo, jak ją przedłużasz, jest Twoja. Końcówka też coś znaczy. Rozszerzenie .pl pasuje do działalności w Polsce, .com wybiera się do marek, które celują szerzej albo działają po angielsku. Reszta końcówek, jak .eu, .shop czy .net, to kwestia dostępności i tego, jak chcesz, żeby adres brzmiał. W praktyce dla lokalnej firmy najlepiej wziąć .pl, a jeśli nazwa jest chwytliwa, dokupić do kompletu .com, żeby konkurencja nie zajęła go pod Twoją marką.

Co to jest hosting

Hosting to wynajęte miejsce na serwerze, gdzie leżą pliki i baza Twojej strony. Serwer jest włączony całą dobę, dlatego witryna jest dostępna także wtedy, gdy Twój komputer jest wyłączony. Przy małej firmie naprawdę liczą się trzy rzeczy: szybkość, czyli czy strona ładuje się w sekundę, czy w pięć; kopie zapasowe, czyli czy jest jak cofnąć stronę po awarii; oraz poczta, czyli czy działa adres w stylu kontakt@twojafirma.pl. Reszta parametrów z cenników, te wszystkie „nielimitowane transfery", to głównie marketing, który dla wizytówki albo małego sklepu nie robi różnicy. Warto za to dopytać o dwie rzeczy, o których cenniki milczą: jak często robione są kopie zapasowe i jak szybko ktoś odpowie, gdy strona przestanie działać w piątek wieczorem. To one decydują, gdy zrobi się gorąco.

Czy można mieć jedno bez drugiego

Tak, można. Domenę da się kupić „na zapas", zanim w ogóle masz stronę, żeby nikt Ci jej nie sprzątnął sprzed nosa. Można też mieć samą domenę bez hostingu i ustawić na niej zwykłe przekierowanie, na przykład na profil na Facebooku albo na wizytówkę Google. Odwrotna sytuacja też się zdarza: hosting bez własnej domeny działa na darmowym adresie technicznym, ale nikt poważny tak nie zostaje na dłużej, bo takiego adresu nie da się wygodnie podać klientowi. Dlatego w praktyce, gdy startujesz z firmą, bierzesz jedno i drugie naraz.

Ile to kosztuje rocznie

Ceny rynkowe są bardzo różne. Domena .pl to zwykle kilkadziesiąt złotych rocznie za przedłużenie, przy czym pierwszy rok bywa promocyjnie tańszy. Hosting dla małej firmy mieści się orientacyjnie w widełkach od stu do kilkuset złotych rocznie, zależnie od parametrów i dostawcy. Warto patrzeć nie na cenę pierwszego roku, tylko na cenę przedłużenia, bo to ona wraca co dwanaście miesięcy.

U nas jest prościej: pierwszy rok domeny i hostingu jest w cenie każdego pakietu strony albo sklepu. Od drugiego roku utrzymanie to 390 zł netto rocznie za domenę i hosting razem, albo przenosisz stronę na własny serwer, jeśli wolisz. Bez gwiazdek i dopisków drobnym drukiem. Co ważne, przez cały czas domena jest zarejestrowana na Ciebie, a nie na nas, więc możesz się z nią przenieść, gdyby nasza współpraca kiedyś się skończyła.

Najczęstsze pułapki

Kilka rzeczy, które potrafią zaboleć dopiero później:

  • Domena zarejestrowana na wykonawcę. To najgorsza z pułapek. Jeśli agencja albo „znajomy informatyk" zarejestruje domenę na siebie, formalnie to nie Ty jesteś jej właścicielem. Gdy się pokłócicie albo wykonawca zniknie, zostajesz bez adresu i bez strony. U nas zasada jest jedna: domena zawsze rejestrowana na klienta, na Twoje dane. Zawsze.
  • Drogie przedłużenia. Rejestracja za złotówkę, a za rok przedłużenie za sto kilkadziesiąt. Sprawdzaj cenę odnowienia, nie promocję na start.
  • „Darmowy hosting". Darmowy zwykle znaczy: cudze reklamy na Twojej stronie, wolne ładowanie, brak kopii zapasowej i brak pomocy, gdy coś padnie. Dla firmy to oszczędność, która potrafi drogo kosztować.
  • Wszystko u różnych firm, bez spisu. Domena u jednego dostawcy, hosting u drugiego, poczta u trzeciego, a hasła nie wiadomo gdzie. Gdy coś przestaje działać, nikt nie wie, od czego zacząć. Trzymaj to w jednym miejscu albo przynajmniej miej porządną listę dostępów.

Najczęstsze pytania

Chcesz mieć to z głowy?

Jeśli wolisz, żebyśmy zajęli się i domeną, i hostingiem, i stroną, tak żeby wszystko było zarejestrowane na Ciebie, zobacz usługę domena i hosting albo od razu policz swoją stronę. Bez pośpiechu, najpierw możesz po prostu zapytać.

Zacznij teraz

Porozmawiajmy o Twojej stronie

Wybierz zakres i zobacz cenę „od" w kalkulatorze albo po prostu zadzwoń.